Zbyt na mieszkania był zawsze i zawsze było ich na rynku zbyt mało. Niby budownictwo wzrastało w oszałamiającym tempie, powstawały duże, kilkupiętrowe bloki- sypialnie ale wciąż było ich zbyt mało, cały czas nie były na dostępnym rynku dla wszystkich. Młodzi ludzie na starcie dorosłego życia coraz częściej dojrzewają do samodzielności nie zawsze dopiero po stworzeniu rodziny. Są dojrzali i na model z zachodu wcześniej rozwijają karierę zawodową i równolegle się kształcą i podnoszą kwalifikacje, chcą być więc samodzielni. Chętniej i bez niepokoju opuszczają rodzinne gniazda niż ich rodzice, którzy niby stawali się samodzielni się wyjeżdżając do większych miast na studia, ale tylko nieliczni pracowali a reszta dość długo dążyli do domów po rozpoczęciu drogi zawodowej. Młodzi ludzie w szczególności wykształcani, którzy bardzo intensywnie pracują nawet jak nie nie zgromadzili jeszcze odpowiednich środków na budowę mieszkając w małych mieszkaniach, już na zapas i zapobiegliwie inwestują w tereny budowlane. Nieliczni spośród nich ze zdobytym ciekawym zawodem znalazła się w miejsce gdzie zakład pracy zapewnił im mieszkanie. Często oczywiście przez zdobycie przynależności w spółdzielni mieszkaniowej, która miała wówczas największą władzą na rynku nieruchomości.
Źródło: http://ogloszenia.dom.pl/
<<<< Wczasy na polu namiotowym nad morzem
| RTV >>>>
grzejniki łazienkowe